Aktualności

Artykuły prasowe

Artykuły prasowe

Purmo w królestwie nafty

03.06.2004

Sto pięćdziesiąt lat temu w maleńkiej bieszczadzkiej wiosce - Bóbrce - Ignacy Łukasiewicz, wynalazca lampy naftowej, założył pierwszą w Polsce i na świecie kopalnię ropy naftowej. Dziś w tym miejscu znajduje się unikatowy w skali światowej skansen przemysłu naftowego. Na rozległym, malowniczo zalesionym terenie rozlokowane są zabytki górnictwa naftowego, a od kilku lata działa nowoczesny pawilon wystawowy mieszczący m.in. jedną z największych kolekcji lamp naftowych w Polsce.

Muzeum-Skansen Przemysłu Naftowego im. Ignacego Łukasiewicza w Bóbrce warto odwiedzić podczas wędrówek po Bieszczadach. Znajduje się ok. 12 km od Krosna w stronę przejścia granicznego w Barwinku.

W ciekawym architektonicznie pawilonie wystawowym znajdują się trzy okrągłe, bardzo obszerne sale o średnicy 20 m każda. Wysoki sufit, zaprojektowany w kształcie kopuły, składa się ze szkła i drewna. Optymalne warunki termiczne w tych nietypowych przestrzeniach zostały osiągnięte dzięki wodnemu ogrzewaniu podłogowemu Purmo. „Korzystamy z tego systemu grzewczego od pięciu sezonów i jesteśmy bardzo zadowoleni. Wodne ogrzewanie podłogowe utrzymuje w zimie taką temperaturę, jakiej potrzebujemy w salach wystawowych. Istotne jest także to, że nie mieliśmy żadnej awarii” – mówi dyrektor Muzeum Jacek Munia.

Ten system ogrzewania jest wyjątkowo przyjazny. Ciepło rozchodzi się równomiernie od dołu, zapewniając wymaganą temperaturę zarówno eksponatom, jak i zwiedzającym. Niewątpliwą zaletą wodnego ogrzewania podłogowego jest to, że instalacja ukryta jest pod podłogą. „W naszych obszernych salach – podkreśla kustosz Muzeum Stanisław Wilga - trzeba byłoby zamontować pokaźną liczbę grzejników, a dzięki zainstalowaniu wodnego ogrzewania podłogowego Purmo oszczędziliśmy przestrzeń wzdłuż ścian; w miejscach, które trzeba byłoby zarezerwować na grzejniki możemy rozlokować eksponaty”. Ponadto nowoczesne grzejniki nie zaburzają atmosfery stworzonej przez zabytkowe przedmioty i narzędzia. W wysokich pomieszczeniach ważne jest, że im bliżej sufitu, tym powietrze jest chłodniejsze, dzięki czemu przestrzeń pod stropem nie jest niepotrzebnie ogrzewana. Kustosz Muzeum zaznacza, że w Bóbrce ta cecha ma podwójne znaczenie: po pierwsze to oszczędność energii, a po drugie jest to korzystne dla drewnianego sufitu. Drewno jest bowiem materiałem wrażliwym na ciepło i pod wpływem temperatury „pracuje”, a dzięki zamontowaniu wodnego ogrzewania podłogowego Purmo nie dochodzi do nadmiernego nagrzewania się powietrza blisko drewnianego sufitu.

W Muzeum -Skansenie Przemysłu Naftowego im. Ignacego Łukasiewicza oprócz olbrzymiej kolekcji lamp naftowych oraz narzędzi związanych z górnictwem i przemysłem naftowym znajduje się także bogate archiwum książek, czasopism, map, dokumentów, akcji spółek giełdowych, rysunków urządzeń i narzędzi wiertniczych pamiętających początki przemysłu naftowego w Polsce i obrazujących rozwój tej gałęzi przemysłu do czasów obecnych. Teren skansenu obejmuje ok. 20 ha pięknego zalesionego parku, w którym zwiedzający mogą obejrzeć m.in.: dwa nadal czynne szyby naftowe z drugiej połowy XIX wieku tzw. kopanki oraz kilka zapadlisk takich kopanek z lat 1854 – 1880, czynne otwory wiertnicze z lat 90-siątych XIX wieku, zabytkowe drewniane budynki z XIX wieku, w których mieściły się warsztaty mechaniczne, kuźnia, kotłownie i magazyny, a także unikalne narzędzia stosowane w górnictwie i przemyśle naftowym. Niektóre narzędzia np. tzw. wiertnica kanadyjska z 1885 r. napędzana maszyną parową czyli lokomobilą zostały zrekonstruowane na podstawie archiwalnej dokumentacji.

Światło według Ignacego Łukasiewicza

„Ten płyn to przyszłe bogactwo kraju, to dobrobyt i pomyślność dla jego mieszkańców, to nowe źródło zarobków dlsa biednego ludu i nowa gałąź przemysłu, która zrodzi obfite owoce” – tak oceniał ropę naftową Ignacy Łukasiewicz (1822 – 1882) w 1854 roku – w roku, w którym założył pierwszą w Polsce i na świecie kopalnię ropy naftowej w Bóbrce. Założenie kopalni,a potem także rafinerii było efektem wieloletniej pracy i zainteresowań Łukasiewicza ropą naftową. Badania nad tym surowcem Łukasiewicz prowadził wraz z Piotrem Mikolashem (właścicielem apteki we Lwowie, w której pracował Łukasiewicz) i drugim asystentem Mikolasha. Na przełomie lat 1852 – 1853 badacze otrzymali naftę. Odkrycie to pozostałoby ciekawostką, gdyby nie Ignacy Łukasiewicz, który próbował wykorzystać naftę jako źródło światła. W efekcie tych prób Łukasiewicz wraz z konstruktorem Adamem Bratkowskim stworzyli prototyp lampy naftowej. Pierwsza lampa nie zadowalała odkrywców, bowiem dawała światło równe mocy 10 – 15 świec. W wyniku dalszych prac ulepszono model i bardziej efektywne została po raz pierwszy zastosowane do oświetlenia szpitala we Lwowie, a 31 lipca 1853 roku przeprowadzono pierwszą operację nocną z wykorzystaniem lamp naftowych. Szybko lampy naftowe stały się bardzo popularnym sposobem oświetlania pomieszczeń w II połowie XIX w. Dopiero żarówka elektryczna zaczęła je wypierać.

Powrót do "Aktualności"