Strona główna

Aktualności

Aktualności

15 lat fabryki Purmo w Rybniku

12.05.2008

8 maja do fabryki Rettig Heating w Rybniku zjechali znakomici goście z całej Europy. Właściciele firmy - rodzina von Rettig'ów oraz zarząd koncernu wspólnie z pracownikami polskiego oddziału świętowali 15 rocznicę działalności firmy w Polsce. Nie zabrakło też przedstawicieli mediów.

Rybnicki zakład produkuje grzejniki Purmo już od 15 lat. W tym czasie stał się strategicznym w skali macierzystego koncernu Rettig ICC Group, eksportując wyroby do wielu krajów świata. Podczas majowej uroczystości goście mogli na własne oczy przekonać się, jak w ciągu tych 15 lat fabryka przeobraziła się z niewielkiej hali produkcyjnej, odziedziczonej po hucie Silesia, w dysponujący czterema liniami nowoczesny zakład produkcyjny. Gospodarze przypomnieli także rozwój firmy od 1993 roku, gdy rozpoczęła działalność w Polsce. Głównym punktem programu uroczystości było zwiedzanie najnowszej i jednocześnie najnowocześniejszej w Europie linii technologicznej produkującej grzejniki płytowe. Jest ona w pełni zautomatyzowana, a rocznie zjedzie z niej 600 000 grzejników.

Projekt budowy nowej hali oraz uruchomienie nowoczesnej linii produkcyjnej zostały współfinansowane przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego - Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw.

   

 

Dzięki tej inwestycji wielkość produkcji w rybnickiej fabryce wzrośnie w 2008 roku o 24 procent - do 2,6 mln sztuk (w roku ubiegłym wyniosła 2 mln sztuk). Całość dodatkowej produkcji jest przeznaczona na eksport do Niemiec i Rosji.

Uroczystość, jak przystało na urodziny, miała także bardziej rozrywkową stronę. W pięknym otoczeniu hotelu Belweder w Ustroniu dla wszystkich gości wydano uroczystą kolację. W jej trakcie Franciszek Plasura, dyrektor Rettig Heating w Polsce, odebrał z rąk Cyrila von Rettig gratulacje za 15 lat zarządzania firmą oraz statuetkę upamiętniającą rocznicę. Wieczór uświetnił także występ znanego mima- Ireneusza Krosnego, który niezmiennie bawił wielojęzyczne towarzystwo. Po takim wstępie zabawa przeniosła się do hotelowego klubu i trwała do rana, a następnego dnia zagraniczni goście wyjechali z Polski pod wrażeniem nie tylko nowoczesności fabryki, ale także słynnej polskiej gościnności.

 


 

Powrót do "Aktualności"